Dowcipy: O Księżach Dodaj dowcip »
Na budowie słychać okrzyk:
- Franek, ..
Na budowie słychać okrzyk: - Franek, podaj kur* tą cegłę!
Przechodzący ksiądz zwraca uwagę:
- Może tak delikatniej...
- Dobra - Franek, podaj kur* cegiełkę!
Spotykają się dwaj księża, starzy znajom..
Spotykają się dwaj księża, starzy znajomi z seminarium. Jeden przyjeżdża najnowszym modelem forda, drugi maluchem. - Słuchaj, musisz mi wytłumaczyć jak to jest. Mamy mniej więcej jednakowe parafie, ludzie są tak samo bogaci, więc jak to jest, że ty masz forda, a ja tylko malucha?
- A jak zbierasz na tacę?
- No, normalnie. Chodzę, podstawiam każdemu i mówię "Co łaska... "
- No widzisz! Ja podstawiam każdemu i mówię: "Co ?! Łaska?!"
Podczas spowiedzi:
- Proszę księdza...
Podczas spowiedzi: - Proszę księdza... ja bardzo przeklinam i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Spowiada się facet.
- Módl się synu, żyj pobożnie i panuj nad sobą, radzi ksiądz.
Oboje pogrążają się w modlitwie. Wreszcie ksiądz puka w ściankę konfesjonału.
- O k**wa, ale mnie ksiądz wystraszył!
Pobożny ksiądz umarł i trafił do czyśćca..
Pobożny ksiądz umarł i trafił do czyśćca. Dowiedział się tam, że jego parafianin Zenek trafił prosto do nieba. Rozżalony ksiądz napisał więc do świętego Piotra. Odpowiedź: " Nie zaszła tu żadna pomyłka " - wyjaśnia księdzu św. Piotr. " Gdy ty prowadziłeś mszę to ludzie spali, a gdy Zenek prowadził autobus to wszyscy się modlili"
Święci Piotr i Paweł grają w golfa. Pawe..
Święci Piotr i Paweł grają w golfa. Paweł trafił za pierwszym razem, Piotr powtórzył ten sam wyczyn. Potem jeszcze raz tak samo. W końcu św. Paweł pyta? - Słuchaj, stary, my tu robimy cuda, czy gramy?
Po uczcie w Kanie Galilejskiej biesiadni..
Po uczcie w Kanie Galilejskiej biesiadnicy budzą się kompletnie skacowani. Ktoś wykombinował, żeby iść po wódę na kaca. Podrywa się Jezus: - To ja pójdę...
Na to ktoś z biesiadników krzyknął błagalnym tonem:
- NIE, tylko nie on, BŁAGAM
Jezus postanowił pod koniec lat siedemdz..
Jezus postanowił pod koniec lat siedemdziesiątych odwiedzić Ziemię. Trafił do USA i chodził od domu do domu. Wszędzie go wyrzucano. Zmartwił się tym trochę, ale nic.. poszedł dalej. Doszedł wreszcie do jakiejś (prawie) rudery i zapukał. Otworzył mu hippis i mówi: - Witaj bracie, siądź tu ze mną, głodny jesteś? Zobacz mam jeszcze parę bułek, podzielę się z tobą. Chcesz się czegoś napić? Co prawda mam tylko wódę, ale za to czysta. Siądziesz ze mną? Mam ekstra towar, świeża trawa, zapalisz?
Jezus z początku zaniemówił, ale nic.. siada.. zapala... i tak sobie myśli: "Hmm, to musi być jakiś dobry człowiek... Podzielił się ze mną wszystkim, co miał. Powiem mu kim jestem... pewnie się ucieszy."
- Wiesz bracie kim jestem?
- Nie - odpowiada rozmarzony hippis.
- Jestem Jezusem.
A na to zadowolony hippis:
- A nie mówiłem Ci że towar jest ekstra ?
Ksiądz Pleban zasadził sobie w ogrodzie ..
Ksiądz Pleban zasadził sobie w ogrodzie jabłoń. Kiedy przyszedł czas zbiorów ktoś zerwał mu wszystkie jabłka. Stało się tak i w następnym roku. W końcu Pleban zdenerwował się i postanowił złapać złodzieja. Pewnego wieczoru schował się w krzakach i czekał. Nagle zobaczył ciemną postać wchodząca na drzewo, szybko wyskoczył z za krzaków dobiegł do złodzieja złapał go za jaja i krzyknął: - Kim jesteś? Gadaj!
Cisza. Jeszcze raz krzyknął mocniej ściskając mu jaja:
- Gadaj ktoś ty?!
Cisza. W końcu ścisnął mu jaja z całej siły i ponownie krzyknął:
- Gadaj, kim jesteś, albo...
Po chwili ciszy usłyszał odpowiedz cichutkim głosikiem:
- Józek, niemowa, ze wsi...
Ksiądz przybija listewki do płotu. Mały ..
Ksiądz przybija listewki do płotu. Mały Jasio przygląda mu się z wielkim zainteresowaniem. - Z pewnością chcesz zostać stolarzem? - pyta ksiądz.
- Nie. Ja chcę tylko usłyszeć, co ksiądz powie, gdy uderzy się w palec.
- Siostry, dziś na obiad marchewka!
..
- Siostry, dziś na obiad marchewka! - Hurra!
- Ale krojona.
- Eeeeee...
Idzie kleryk, wdepnął w gówno i mówi:
..
Idzie kleryk, wdepnął w gówno i mówi: - O kurde wdepnąłem w gówno! O cholera powiedziałem kurde!! O k**wa, powiedziałem cholera A ch*j... I tak nie chciałem być księdzem!
Młody i niedoświadczony ksiądz spowiada ..
Młody i niedoświadczony ksiądz spowiada kobietę. Kobieta wyznaje wszystkie swoje grzechy i na końcu mówi: "I robiłam TO po francusku". Ksiądz nie wie jaką ma zadać pokutę, więc leci więc do starszego i pyta: - Bracie, ile się daje za robienie tego po francusku?
- Wiesz, ja daję 100 zł. ale się targuj.
XXI wiek. W konfesjonale zainstalowano k..
XXI wiek. W konfesjonale zainstalowano komputer zamiast księdza. Na spowiedź czekają trzy kobiety. Podchodzi pierwsza z nich: - Zdradziłam męża dwa razy.
Z komputera wyskakuje kartka: "odmówić dwa razy Ojcze Nasz". Następna kobieta wyznaje, że zdradziła męża jeden raz. Pokuta: jeden raz "Ojcze Nasz". Po chwili przychodzi młoda dziewczyna:
- Całowałam się z chłopcem i dałam mu potrzymać się za kolano.- Komputer liczy, sypią się iskry, grzeją się styki. W końcu wyskakuje kartka: "Idź i puść się, bo przy tych twoich grzechach to mi pokuta wychodzi w ułamkach".
Młody ksiądz ma właśnie wygłosić swoje p..
Młody ksiądz ma właśnie wygłosić swoje pierwsze kazanie i strasznie zżera go trema, więc pyta się ks. proboszcza, co ma zrobić: - Łyknij sobie wina, synu, to ci przejdzie.
- Ale ja jeszcze nigdy nie piłem alkoholu.
- Nie bój się-to ci pomoże.
Wypił prawie pół butelki i lekko skołowany skierował się na ambonę. Po skończonej mowie pyta się przełożonego:
- No i jak mi poszło?
- Świetnie, tylko zapamiętaj sobie, że kazanie zaczyna się od "Niech Będzie Pochwalony" a nie Międzynarodówki, Jezusa nie oskalpowali Indianie tylko ukrzyżowali Żydzi, Agnieszka była święta a nie siermiężna, a na koniec nie zjeżdża się po poręczy...
Pan Jarząbek był człowiekiem dobrym, ale..
Pan Jarząbek był człowiekiem dobrym, ale bardzo brzydkim. Raz zakupił prezenty świąteczne dla dzieci z domu dziecka i gdy je rozdawał dzieci bały się do niego podejść. Więc on, jako osoba bogata, postanowił zrobić sobie operację plastyczną. Gdy wyszedł ze szpitala od razu przejechała go ciężarówka. Stanął w niebie i od razu pyta z wyrzutem: - Panie Boże, Panie Boże... Czy nie byłem dobry na ziemi?
- Ależ byłeś...
- Tak? To dlaczego umarłem w tak młodym wieku?
- Bo ja pana po tej operacji to nie poznałem...
